Mercedes-Benz CLC-Class I (2015-2022), 2022 г.в.
40 921 $
Продано
Mercedes-Benz CLC-Class I (2015-2022), 2022 г.в.
Возможно, мошенник
Продано
Узнайте телефон на сайте партнера
Найдено
30.04.2026
ID:
101009257
Информация от владельца
| Объявление от | Владелец |
| Коробка передач | Автомат |
| Тип топлива | Дизель |
| Двигатель | 1.95 л |
| Привод | 2 оси (4x4) |
| Тип кузова | Седан |
| Цвет | Белый |
| Количество дверей | 5 |
| Дата публикации | 30.04.2026 |
Продано
Комментарий продавца
Drodzy Przyjaciele,„Bez Gwiazdy nie ma jazdy” — sprzedaję swój ukochany samochód, czyli białego MERCEDESA-BENZAGLC 200 d 4MATIC.Zanim przejdę do tego, co on ma, czego nie ma, ile pali, ile jedzie i ile ma koni, chciałabym najpierwnapisać, dlaczego tak bardzo uwielbiałam nim jeździć i dlaczego naprawdę z ciężkim sercem gosprzedaję. A powodów jest co najmniej kilka.Po pierwsze: komfort jazdy. Ten samochód prowadzi się po prostu znakomicie. Automat, świetnawidoczność, a do tego kamera 360 stopni, która przy parkowaniu w mieście robi taką robotę, żeczłowiek szybko zapomina, jak wyglądało życie bez niej. Genialny wynalazek.Po drugie: wnętrze. I tu już wchodzimy na poziom „nie chce mi się z tego auta wysiadać”.Podświetlenia, materiały, jasna kolorystyka, wygodne fotele, świetne multimedia — wszystko jest poprostu tak zrobione, że człowiek czuje się bardziej jak w eleganckim salonie niż w samochodzie. Nadługie trasy — bajka.Po trzecie: zwrotność. To jest absolutnie najbardziej zwrotny samochód, jaki miałam. On zawracapraktycznie w miejscu. Naprawdę. Ma promień skrętu jak jakieś małe MINI, które kiedyś miałam, tylkotutaj siedzisz wyżej, wygodniej i bardziej po ludzku.Po czwarte: brak tego potwornego piszczenia, które w nowych samochodach doprowadza człowiekado szału, kiedy przekroczy ograniczenie o 1 km/h i auto zaczyna żyć własnym życiem. Tutaj nicczłowieka nie terroryzuje.Po piąte: wygoda wysiadania. Tak, dla niektórych to szczegół. Dla kobiety, która chodzi w megaszpilkach — to jest temat strategiczny. W tym aucie po prostu wystawia się nogę i wychodzi. Bezwygrzebywania się z poziomu chodnika, bez gimnastyki, bez walki o godność. GLC to GLC — siedzi sięwyżej i to jest ogromna zaleta, jeśli człowiek co chwilę gdzieś podjeżdża, wysiada, wsiada i coś załatwiana mieście.No i jeszcze jedna rzecz, za którą będę tęsknić: brak wielkich progów czy rur przy dolnej krawędzidrzwi, o które jesienią i zimą człowiek regularnie brudzi spodnie. Kto miał, ten wie. Kto nie miał —niech się cieszy. Ten samochód nie ma tego badziewia, nawet zimą wysiadasz czyściutka niczympielęgniarka z prywatnego szpitala.I teraz rzecz wręcz bezcenna: fizyczne przyciski do najważniejszych funkcji. Spróbujcie w nowymsamochodzie zrobić cieplej na ekranie dotykowym, nie odrywając wzroku od drogi. Powodzenia, życzęszczęścia i szerokości. W tym modelu nie ma takiego problemu — tu są normalne, ludzkie przyciski.Naciskasz i działa. Bez doktoratu z obsługi tabletu.Powiem więcej — nieopatrznie wzięłam w leasing nowego Mercedesa GLC i niestety… to już nie jestto samo. Napompowana konsola środkowa, przerost formy nad treścią, a ta cała tabletoza jest poprostu chora. Przez dwa tygodnie uczyłam się, jak ściszyć radio albo zmienić stację radiową. W GLC,który sprzedaję, nie ma takich atrakcji. Wsiadasz i od razu wiesz, który przycisk do czego służy. Nochyba że akurat jesteś lekko zawieszony — wtedy być może ogarniesz temat następnego dnia.Teraz powinna pojawić się długa lista typu: klimatyzacja, elektryczne lusterka, tempomat i milioninnych rzeczy, które w samochodzie tej klasy premium są równie oczywiste jak ogon u świni. Więc niebędę Was tu zanudzać oczywistościami.Za to naprawdę warto podkreślić napęd 4MATIC. Dzięki niemu ten samochodzik po zaśnieżonychdrogach sunie jak po sznurku. Stabilnie, pewnie i bez zbędnych emocji.Muszę Was tylko zmartwić jednym: nie ma pakietu AMG. Z prostego powodu — po pierwsze kosztowałdodatkowe dwa worki siana, a po drugie… uwaga… nie dało się go skonfigurować z jasnym wnętrzem,na którym bardzo mi zależało. Egzemplarze z pakietem AMG z tamtego rocznika miały zwykle wnętrzaprzytulne jak taksówka z Berlina i do tego po ciężkim weekendzie. A ja chciałam, żeby było jasno,elegancko i prestiżowo.Z ciekawostek dorzucam jeszcze komplet opon letnich. Teraz auto stoi jeszcze na zimówkach, bo jaksami widzicie — pogoda nadal bywa kreatywna. A jeśli dogadacie się z moim Mężem, to być możesprzeda Wam również dedykowane relingi dachowe do zamontowania stelarza pod rowery albozałożenia boxu na narty. Miałam je zamontowane od początku i wyglądało to naprawdę świetnie —biały samochód, czarne akcenty na dachu, świetny efekt.A teraz uwaga, bo to ważne: z tyłu samochód ma dwie naklejki. Jedna symbolizuje miejsce, któreuwielbiam i do którego mogłabym wracać co roku. Jak kupicie samochód, to Wam powiem, co to zamiejsce. Druga to — uwaga — oryginalna wiedźma z Góry Brocken w górach Harzu. I za nią też stoihistoria. Bardzo dobra historia. Opowiem Nabywcy.No i dochodzimy do finału, czyli do ceny. Chciałabym dostać za niego 169.000 zł brutto. Tak, dobrzeczytacie — brutto. Samochód jest sprzedawany na fakturę VAT. Jako księgowa, podobno całkiemniezła, chętnie wyjaśnię zainteresowanym, dlaczego to może być świetna wiadomość.I wracając jeszcze do rzeczy podstawowych, które w tym całym wyznaniu motoryzacyjnym mogły sięlekko zgubić: Rok produkcji: 2022, Przebieg: ~81.600 km, Silnik: diesel 1.950 cm³, Moc: 120 kW,Skrzynia: automat, Napęd: 4MATIC, Badanie techniczne ważne do: 3 marca 2027 r., Kolor biały.Pierwszy właściciel (był po drodze mój leasing).Zainteresowanych serdecznie zapraszam do kontaktu. Tylko proszę — jeśli chcecie dzwonić wyłączniew sprawie naklejek, to nie róbcie tego. I bez tego ciągle wiszę na telefonie.
Более выгодно
Отзывы о Mercedes-Benz CLC-Class