Ferrari 360, 2000 р.в.
113 802 $
Ferrari 360, 2000 р.в.
113 802 $
4 990 217 грн
{{ formatNumber(convertCurrency('USD', 'UAH', 113802)) }} грн
Можливо, шахрай
Контакти продавця
Дізнайтеся телефон на сайті партнера
Знайдено
30.04.2026
ID:
100892276
Інформація від власника
| Оголошення від | Власник |
| Коробка передач | Автомат |
| Тип палива | Бензин |
| Двигун | 3.59 л |
| Привід | Задній |
| Тип кузова | Купе |
| Колір | Сірий |
| Кількість дверей | 2 |
| Дата публікації | 30.04.2026 |
Коментар продавця
Biję się z myślami, ponieważ z jednej strony od lat mam taką zasadę, że życie jest zbyt krótkie, żeby za długo jeździć tym samym samochodem, stąd zmieniam je bardzo często, z drugiej strony z tym konkretnym, bez żalu zostałbym na dłużej.Po prostu uważam, że w tym przedziale cenowym bardzo trudno o samochód dający więcej wyjątkowych wrażeń z jazdy i bardziej unikatowy. Każdy wyjazd tym autem z garażu to jest wydarzenie. I nie chodzi bynajmniej o to, jaką sensację wzbudza w otoczeniu (trudno opędzić się od pozdrowień, kciuków w górę, pytań, zdjęć), ale o to jak jeździ. Z jednej strony jest tu już absolutny feeling supercara, z drugiej ciągle ta analogowa surowość, której próżno szukać nawet w Ferrari F430 wzwyż, nie mówiąc o jeszcze nowszych. No i ten obłędny dźwięk. Mój egzemplarz ma customowe brytyjskie katalizatory (przepustowość 200 cpsi zamiast 600, oryginały mam w garażu) i wydech końcowy Tubi (oryginał też posiadam). Dźwięk tego samochodu to po prostu poezja.Może i nadwozie nie jest czerwone, ale kolor grigio titanio (tytanowy szary) też robi świetne wrażenie. To co mnie przekonało do tego egzemplarza to absolutnie szałowe wnętrze w kolorze bordeaux, które nie pochodzi z podstawowej palety Ferrari i było dostarczane na specjalne zamówienie.Ten egzemplarz pochodzi z rynku Włoskiego. Około roku 2017 trafił do Belgii. Ja kupiłem go w Belgii w 2024 roku (osobiście go znalazłem i po niego pojechałem, bez pośredników). Samochód był w doskonałym stanie wizualnym, ale jak się później okazało Belgowie nieco oszczędzili na serwisie. To nie jest jakaś patologia, bo auto zupełnie dobrze jeździło, ale to jest Ferrari i te samochody mają swoje wymagania serwisowe. Nie da się tego obejść (chyba, że kupując mój egzemplarz) i należy mieć tego świadomość przy zakupie. W każdym razie porządnym serwisem musiałem zająć się sam. Posiadam więc rachunki z serwisu Pit-Lane na Arkuszowej w Warszawie (każdy, kto posiada takie auta wie, że to najlepszy adres) na prawie 90 tys. zł. Przy przebiegu 66 500 km, a więc dokładnie 4 tys. km temu zostały wymienione (na nowe):- sprzęgło- łożysko sprzęgła- uszczelnienie łożyska sprzęgła- czujnik położenia sprzęgła- pompa układu F1- pasek napędu pompy wspomagania- pasek napędu alternatora- pasek napędu sprężarki klimatyzacji- paski rozrządu- napinacze rozrządu- rolki napinaczy rozrządu- uszczelki pokryw zaworowych- uszczelki świec zapłonowych- uszczelniacze wałków rozrządu- uszczelki tylnych dekielków rozrządu- świece zapłonowe- płyn układu wspomagania- końcówka drążka kierowniczego lewa- sworznie wahaczy dolnych 4 szt.- tulejki amortyzatorów 4 szt.- drążki regulacyjne tył- łączniki stabilizatora przód- olej skrzyni biegów- poduszki silnika- poduszka skrzyni biegów- uszczelniacz wału korbowego- czujnik prędkości obrotowej skrzyni biegów- czujnik ciśnienia oleju- przepływomierze Bosch- sondy regulacyjne- filtry powietrzaDodatkowo zostały zregenerowane:- przekładnia kierownicza- kompresor klimatyzacji- toczenie tarcz hamulcowych obu osi500 km temu został wymieniony olej (z filtrem), a 100 km temu założyłem nowiutkie opony Michelin Pilot Sport 5. Precyzja prowadzenia w porównaniu z Bridgestone Potenza jeszcze wzrosła, choć nie powiem, lubiłem tę narowistość na mniej przyczepnej oponie.Auto rok temu przeszło detailing, nie jest oklejone folią PPF. Jest w stanie naprawdę świetnym, z naprawdę drobnymi mankamentami estetycznymi wynikającymi z jazdy i wieku 26 lat. Wnętrze również prezentuje się doskonale. Żadnych sticky buttons. Wszystkie elementy zostały odpowiednio odświeżone i zabezpieczone. Jest to egzemplarz służący do jazdy. Nie przestał ostatnich 10 lat pod kocem. Moim zdaniem to jego zaleta. Wszystkie elementy są sprawdzone i "rozjeżdżone". Wsiadać i jeździć, albo parkować i podziwiać.
Вигідніше
Відгуки про Ferrari 360