Land Rover Defender, 2003 р.в.
28 572 $
Land Rover Defender, 2003 р.в.
28 572 $
1 265 739 грн
{{ formatNumber(convertCurrency('USD', 'UAH', 28572)) }} грн
Можливо, шахрай
Контакти продавця
Дізнайтеся телефон на сайті партнера
Знайдено
05.06.2026
ID:
103431969
Інформація від власника
| Оголошення від | Власник |
| Коробка передач | Ручна / Механіка |
| Тип палива | Дизель |
| Двигун | 2.5 л |
| Привід | 2 осі (4x4) |
| Тип кузова | Мінівен |
| Колір | Зелений |
| Кількість дверей | 5 |
| Дата публікації | 05.06.2026 |
Коментар продавця
LAND ROVER DEFENDER – Legendarny terenowy samochód z 2003 roku, znany z niezawodności i solidnej konstrukcji. Model ten w wersji ver-2-5-tdi oferuje wyjątkowe możliwości jazdy w trudnym terenie, a klasyczny zielony kolor podkreśla jego charakter. Idealny wybór dla miłośników przygód i dużych rodzin.5-drzwiowa wersja9 miejsc siedzącychWspomaganie kierownicyOgraniczony poślizg mechanizmu różnicowegoŚrednie zużycie paliwa: 10,8 l/100 kmZużycie w mieście: 12,7 l/100 kmZużycie poza miastem: 9,7 l/100 kmKolor: zielonyWszystkie informacje zawarte w tym ogłoszeniu należy potwierdzić u sprzedawcy.Powyżej wygenerowane automatycznie,a teraz coś ode mnie:Defender w moim posiadaniu ponad 10 lat, z planem na wyprawówkę.Sporo konkretnych modyfikacji, technicznych i wizualnych, a stan jest naprawdę dobry. Bo dbałem i pieściłem mnóstwo czasu i kasy mu poświeciłem, o takie hobby/pasja.Mógłbym się tu rozpisywać godzinami ale to już jak ktoś jest konkretnie zainteresowany to wszystko opowiem. Bo połowę w nim wymieniłem albo zregenerowałem.Bagażnik dachowy, drabinka, zderzaki tył i przód robione na zamówienie u profesjonalisty i pasjonata.Podniesiony 2 cale na miękkich sprężynach pięknie łagodnie się prowadzi. nie telepie jak wóz drabiniasty. Polibusze tez robią robotę. (mam stare oryginalne twarde zawieszenie do kompletu oddam)Rama zdrowia, silnik, mosty, reduktor wszystko sprawne bez zastrzeżeń. zarejestrowany, ubezpieczony, pali od strzału, jeździ bez żadnych problemów itd.Podniesiona moc, ale mądrze, bez przesady lub szkody dla silnika i układu napędowego. To naprawdę jedzie i przyspiesza jak osobówka, a zużycie na poziomie 10lNie bierze grama oleju.Jeździł oczywiście po terenie, bo do tego jest, ale bez tyrania i zajeżdżania na jakichś rajdach.Można go po swojemu zrobić na perełkę i sprzedać z zyskiem, albo zostawić na lata dla siebie, bo egzemplarz naprawdę bardzo ciekawy i z niewielkim przebiegiem.U mnie następnym etapem w planie było całkowite odnowienie wnętrza i zabudowa wyprawowa.No ale się priorytety życiowe pozmieniały niedawno....Mankamenty żeby nie było tak słodziutko.To jest Defender, i najchętniej sprzedam komuś kto Defendera zna, żebym nie musiał pierdół tłumaczyć.Defender generalnie skrzypi, trzeszczy, kopci, przecieka jest głośny i niewygodny oraz zaznacza teren olejem ile byś nie poświecił czasu i uszczelniacza.....Ale jak to jeździ !!!!! I gdzie można nim wjechać.Dasz mu trochę czasu i serca a dowiezie cię na koniec świata, naprawisz młotkiem i przecinakiem wszędzie. Bez zbędnych gadżetów, cholernej elektroniki i automatycznych robiących wszystko za ciebie lanserskich pseudo terenówek sparaliżowanych na pierwszej kałuży w trawie.... Obecnie trzeba wymienić uszczelkę pokrywy klawiatury bo już trochę cieknie. Nie robię bo mycie silnika wzbudza podejrzliwości kupujących. To kosztuje 50 zl i dwa piwa... mogę też to zrobić od ręki.Lampy na dachu trzeba podłączyć, wewnątrz, przełączniki. Wszystko do tego mam, tylko ciągle brak czasu, a teraz już i chęci. A może ktoś chce inne przełączniki i gdzie indziej to sobie sam zrobi a ja nie będę kokpitu demontował teraz.Zardzewiały sprężyny po zimie, i brzydko wyglądają. Zdjąć pomalować albo wymienić. Mi nie przeszkadza i tak jeżdżę. Dla mnie to nie jest lanserska "terenówka" na miasto gdzie się wszystko błyszczy nowością. I panhard chyba coś zaczyna stukać. Tuleja chyba. Nie wiem co tam jeszcze, przy Defie zawsze jest coś do podłubania i w tym chyba cała frajda dla faceta. Możliwości nieograniczone, części tanie a asortyment ogromny.Akumulator jest nowy. I hebel na masie. Na wyciągarce oczywiście osobny też.Jakieś ogniska niewielkie korozji tu i tam, ale rama jak dzwon, pomalowana i zakonserwowana kiedyś czymś niezwykłym. Poza tym normalne ślady użytkowania terenówki. Nie picowany, po prostu umyłem i psiknąłem kokpit sprayem. Kupujesz z podwórka, spod wiaty, bez ściemy handlarzy i kombinatorów. Odpowiem szczerze na wszystkie pytania i pomogę w przyszłości w razie czego.Skrzynię części i jakichś gadżetów dorzucę, bo się uzbierało przez te 10 lat.Ławkę na tył na lewą stronę mam, jest zdemontowana bo tam skrzynki na wszystko miałem.Def stoi pod Opolem, do obejrzenia / przejażdżki, sprawdzania u mechaników, w każdej chwili.Ja chcę za niego 118 tysięcy zł, i myślę ze to optymalna cena.Pozdrawiam, Marek Drzewicki, tel marek.drzewicki@gmail.com
Вигідніше
Відгуки про Land Rover Defender